Prawo tych odległych krajów stanowi, że właściciel zagrodzonego obrębu ma prawo czuć się brutalnie zaatakowany, gdy widzi, że ktoś zuchwale przejechał albo usiłuje naruszyć jego ogrodzenia. Pozycjonowanie wówczas zgodnie z świetnie skonstruowanym i o wiele za bardzo zawiłym dla przeciętnego obywatela pełnomocnictwem, właściciel posiadłości ma uprawnienie się bronić przed napadem intruza. Ogrodzenia każdy poważający się obywatel egzotycznego kraju, o którym mowa posiada w sowim zachwycającym mieszkaniu zdumiewającą broń palną, pozwalającą mu swobodnie i żwawo się obronić gdy czuje się brutalnie zaatakowany przez intruza. Gdy tylko dostojny obywatel zauważy, że nieproszony gość zignorował jego ogrodzenia i wdarł się bez wezwania na obszar jego elitarnej posesji, wkrótce sięga po jeden ze swoich niesamowitych rewolwerów i dokładnie kieruje go w stronę dorozumianego agresora. Gdy intruz nie reaguje na liczne i wyśmienicie zbudowane pod aspektem lingwistycznym ostrzegania, wówczas dostojny obywatel zmuszony jest oddać w jego kierunku serię pięćdziesięciu wystrzałów.
